niedziela, 3 grudnia 2017

Czas pierniczków, świątecznych melodii... WITAJ GRUDNIU:)

Właśnie skończyłam lukrować pierniczki. Dekorowałam je w asyście świątecznych piosenek. Podejrzewam, że będę musiała upiec jeszcze co najmniej jedną porcję, bo znikają w oka mgnieniu. 
Chociaż ostatnimi czasy, padam ze zmęczenia, musiałam znaleźć czas na wypieki. To one mnie odstresowują i relaksują. 
Ostatnio upiekłam piernik przekładany powidłami - rewelacyjny!!! Bardzo wilgotny, aromatyczny. Niżej podam przepis. W tym tygodniu mam w planach wnieść do białej chatki choinkę, by pięknie mi tam pachniało... I cóż odliczamy czas do świąt. Dziś pierwsza niedziela Adwentu, odpalamy pierwsze świece, wyczekujemy bożonarodzeniowego czasu... A w piątek z nieba sypały pierwsze śnieżynki:)








PIERNIK


✅15 sztuk suszonych śliwek drobno pokrojonych
✅120 g masła lub margaryny
✅3/4 szkl.cukru
✅4 jajka całe
✅3 szkl. mąki pszennej
✅2 łyżeczki sody
 ✅2 łyżki kakao
✅1 łyżeczka przyprawy do piernika (można więcej)
✅szczypta chilli 
✅1,5 szkl. śmietany lub jogurtu naturalnego
✅3 czubate łyżki miodu
✅3 łyżki gęstych powideł do ciasta

Szykujemy 2 formy keksówki (23×9)wysmarowane masłem i oprószone bułką tartą .

Masło roztapiamy i lekko przestudzamy. Mąkę mieszamy z kakao,przyprawą do piernika, sodą i chilli.Do miski wbijamy jajka,dodajemy cukier i dobrze ubijamy,następnie miód,śmietanę,roztopione masło,powidła spulchnioną mąkę z przyprawami i śliwki drobno pokrojone-delikatnie mieszając.Ciasto dzielimy na 2 części i przekładamy do kreskówek i pieczemy w temp.160°ok.50-60 minut.(sprawdzamy patyczkiem). Po upieczeniu przekładamy na kratkę i studzimy -ciacho przekroić na 2 części i posmarować powidłami i polać polewą czekoladową.













Życzę Wam, by był to dla Was Kochani miesiąc pełen magii!!! Pełen spokoju, wspaniałego czasu, radości i cudownych chwil:)

Ściskam Was i dobrego tygodnia!
Natalia

środa, 22 listopada 2017

Powolutku... idzie grudzień:)


Powolutku, małym kroczkami zbliża się magiczny czas w roku. Jeszcze chwila, a w radiu zagrają świąteczne melodie, dookoła zabłysną miliony światełek, w domu będzie pachnieć pierniczkami, mandarynkami... Muszę się Wam przyznać, że u mnie pomalutku pojawiają się świąteczne akcenty. Jakoś w tym roku bliżej mi do złota. Gałązki świerku, szyszki, światełka... 
I właśnie dziś włączyłam do pisania posta świąteczne piosenki, by wprowadzić się już w ten pełen magii czas...  











Wczoraj upiekłam aromatyczną szarlotkę, pachnącą piernikiem z nutką pomarańczy. 
TUTAJ (klik) znajdziecie przepis na ciasto. Jest naprawdę bardzo smaczne i pachnie świętami:)








I na kolację przepyszny chleb VERMONT na zakwasie. Uwierzcie Mi, ze zapach roznoszący się po domu wprowadził mnie w taki spokój, chrupiąca skórka, do tego masełko i nic więcej...
Przepis znajdziecie U MAGDY.
Wszystko jest bardzo pięknie opisane, dokładnie pokazane, naprawdę polecam!
A chlebek, cóż " niebo w gębie...:):):):)"





Magicznych chwil Moi Mili:)
Takich jakich sobie wymarzyliście.
Grudzień tuż, tuż... Macie już pomysły na kalendarze adwentowe dla swoich pociech?

Uściski i do następnego!!!:)
Natalia

czwartek, 16 listopada 2017

Z wizytą w Bardo...

Witajcie...
Znów piszę do Was dosłownie w biegu, ale ostatnimi czasy, chyba jak większości z Was czas ucieka mi przez palce... Dni są takie krótkie, wieczory długie i niby powinnam nadrabiać wieczorami zaległości blogowe, jakoś mi tych godzin braknie...

Za mną cudowny weekend. Wraz z Agnieszką, znacie ją na pewno, to nasza instagramowa słynna Gąska wybrałyśmy się do Kasi do bardo, by poznać samą przemiłą właścicielkę i zobaczyć ten magiczny sklepik na żywo, a nie tylko w ekranach telefonów i laptopów.
Z Agą przejechałyśmy prawie 400km, ale powiem Wam jedno - było warto!
Kasia to bardzo przesympatyczna, pełna ciepła i uśmiechu osoba! Poznałam w zasadzie całą rodzinę Kasi. Mamę - to dopiero cudowna osóbka, bardzo miła... Tatę Kasi, męża, synów... Słowem to wspaniała rodzina, która widać wspiera się i bardzo kocha. 
Kasi sklep jest jak bajka. Wyobrazić sobie możecie jaką minę miałam, gdy zobaczyłam w jednym miejscu tyle porcelany, którą kocham! :) Tyle ślicznych rzeczy w jednym miejscu:):):) 
To był kreatywny czas, bo Magda Topolanek, która tworzy dzieła sztuki w postaci pierników, zdradziła nam kilka sztuczek, pokazała jak je ozdobić, opowiedziała wiele ciekawych rzeczy. 
Najfajniejsze było to, że czułam się tam jak w domu:) Naprawdę! Kasia z mamą tworzą tak rodzinną atmosferę, że aż nie chce się stamtąd wychodzić. 
Siedząc w altance Kasi, pomyślałam... " Kiedyś oglądałam to miejsce w internecie, kto by pomyślał, że będę mogła wypić tutaj herbatę, zobaczyć to wszystko na własne oczy"...

Kasiu, DZIĘKUJĘ za wszystko. Za wspaniały czas, za rozmowy, za uśmiechy, za gościnę!!!!
Mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia!:):):)






Zapraszam Was na bloga Kasi DOM POD BRZOZĄ, gdzie znajdziecie więcej zdjęć i będziecie mogli więcej przeczytać o tym fantastycznym spotkaniu.
I koniecznie zajrzyjcie do sklepu KREDENS BABCI HELI, 
Jestem pewna, że znajdziecie coś dla siebie:)

Fot. Arek Kowalczyk, Dom pod brzozą


I jeszcze fotki z ostatnich dni... Wprowadzam pomalutku troszkę świątecznych klimatów:) 















Za mną już pierwsze wypiekanie pierniczków:) Ten zapach wprawił mnie w świąteczny klimat. A do tego światełka, lampiony, ogień strzelający w kozie...

Kochani najmocniej Was ściskam:)
I do szybkiego następnego!
Natalia